Bawarski krem malinowy


Dzisiaj rocznica ślubu moich rodziców. Przygotowuję uroczysty obiad, który oczywiście nie mógłby odbyć się bez deseru. Chciałam podać coś lekkiego, owocowego  więc zdecydowałam, że skorzystam z przepisu Julii Child i przygotuję ten olśniewający francuski deser. 

Składniki na 8- 10 porcji :


1/2 szklanki soku pomarańczowego
1 i 1/2 łyżki żelatyny
5 żółtek
1 szklanka cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
1 i 1/2 szklanki mleka
5 białek
szczypta soli
1 łyżka cukru
miska z lodem i wodą
1 szklanka śmietanki 36 %
2 szklanki świeżych malin + trochę do dekoracji

Mieszamy sok pomarańczowy z żelatyną i podgrzewamy na małym ogniu, aby żelatyna dobrze się rozpuściła. Odstawiamy.
W innym naczyniu ucieramy żółtka z cukrem i mąką ziemniaczaną na białą puszystą masę. Doprowadzamy mleko do wrzenia i powoli dodajemy do masy z żółtek cały czas mieszając.
Cały krem przelewamy do garnuszka i podgrzewamy na średnim ogniu, aż uzyskamy konsystencję budyniu. Przelewamy do miski.
Zaczynamy ubijać białka wraz ze szczyptą soli, pod koniec dodajemy łyżkę cukru i ubijamy jeszcze chwilę, aż całość będzie gładka i lśniąca.
Ubite białka dodajemy do kremu i delikatnie mieszamy.
Teraz krem studzimy ustawiając w naczyniu z lodem i mieszając co jakiś czas.
Maliny blendujemy i przecieramy przez sitko. Śmietankę ubijamy do podwojenia objętości.
Do wystudzonego kremu dodajemy połowę ubitej śmietanki oraz połowę przecieru z malin i dokładnie mieszamy.
Krem przelewamy do pucharków. Do dekoracji wykorzystujemy pozostałą śmietankę i świeże maliny. Deser wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem polewamy pozostałym przecierem z malin.


Bon appétit!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz