Drożdżówki z rabarbarem


Po bardzo długiej przerwie, wielki powrót z wiosennymi przepisami. Na pierwszy ogień wyjątkowy  smak z dzieciństwa - rabarbar. Kwaśny przysmak świetnie komponuje się ze słodką kruszonką. Prawdziwe łasuchy powinny opruszyć te drożdżówki dodatkowo cukrem pudrem.

Uwielbiam rozpieszczać moich bliskich takimi przysmakami :)

Składniki na ciasto:


3 i 1/4 szklanki mąki
8 g suchych drożdży
4 łyżki cukru
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
1 szklanka ciepłego mleka
100 g rozpuszczonego masła

Nadzienie :


9 lasek rabarbaru
1/2 szklanki cukru

Kruszonka :


1/2 szklanki mąki
5 łyżek cukru
16 g cukru waniliowego
60 g masła

Mąkę łączymy w dużej misce z pozostałymi suchymi składnikami : drożdżami, cukrem i solą. Dodajemy jajka oraz mleko i mieszamy ciasto łyżką do połączenia wszystkich składników. Teraz dodając partiami masło wyrabiamy ciasto ręką, aż będzie jednolite i błyszczące. Przekładamy do miski, której spód posypujemy mąką i przykryte czystą ściereczką odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

Czas na  rabarbar. Dokładnie myjemy go i kroimy w plasterki (bez obierania). Wrzucamy na patelnie, dodajemy cukier i mieszamy. Gdy cukier się rozpuści, pozostawiamy całość na niedużym ogniu na około 20 minut. Nie mieszamy, aby rabarbar się nie pozgniatał i nie stracił ładnego kształtu. Wystarczy, że będziemy od czasu do czasu  potrząsać patelnią. 
Po tym czasie odstawiamy do ostygnięcia.

Przygotowujemy kruszonkę. W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki i miksujemy kilka minut na najniższych obrotach. Możemy również wyrobić ją pomiędzy palcami. 

Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je z miski na posypaną mąką powierzchnię. Następnie dzielimy na 12 części i z każdej z nich formujemy okrągłą bułeczkę. Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Teraz na środku każdej bułeczki "robimy miejsce" dla rabarbaru. Można zrobić to mocno odciskając dno szklanki lub po prostu palcami. W każdym razie potrzebny nam dołeczek na rabarbarowe nadzienie.

Rabarbar rozkładamy w przygotowanych wcześniej dołeczkach. Brzegi bułeczek możemy dodatkowo posmarować roztrzepanym jajkiem (kruszonka będzie lepiej się trzymać). Na koniec każdą drożdżówkę obficie posypujemy kruszonką.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy, aż będą miały rumiany kolor i przypieką się od spodu. Nie jestem w stanie powiedzieć jak długo muszą się piec, ponieważ zapomniałam spojrzeć na zegarek. Ale ja tak właśnie gotuję :).

Beignets

Te urocze, drożdżowe poduszeczki to francuska propozycja na tłusty czwartek. Beignets zostały rozsławione przez "Cafe Du Monde"- cieszą się niesamowitą popularnością i stały się wizytówką tej kawiarni.

Są bardzo proste do wykonania, przepyszne, lekkie, z delikatnym cytrynowym aromatem. Polecam ten przepis osobom niedoświadczonym w robieniu ciasta drożdżowego, to nie może się nie udać.

 Składniki :


7 g suchych drożdży
1/4 szklanki cukru
3/4 szklanki ciepłej wody
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 jajko
1/2 szklanki ciepłego mleka
3 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki masła w temp. pokojowej

Do dużej miski wsypujemy drożdże oraz cukier i łączymy z ciepłą wodą. Pozostawiamy na około  6 minut. Po tym czasie dodajemy sól, skórkę z cytryny, gałkę, jajko oraz mleko i mieszamy łyżką lub widelcem do połączenia składników. Dodajemy mąkę, początkowo mieszamy łyżką, następnie wyrabiamy dłońmi gładkie ciasto, na koniec dodajemy masło i łączymy z ciastem.

Wkładamy do miski wysmarowanej tłuszczem roślinnym i przykryte folią pozostawiamy na godzinę do podwojenia objętości. Po tym czasie na pokrytej mąką powierzchni rozwałkowujemy ciasto na grubość mniej więcej 0,7 cm i kroimy w kwadraty o boku około 5- 6 cm.
Układamy na papierze do pieczenia lub na powierzchni posypanej mąką i przykryte papierowym ręcznikiem pozostawiamy na kolejną godzinę do wyrośnięcia.

Wyrośnięte pączki smażymy w rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Odsączamy na papierowym ręczniczku kuchennym. Podajemy posypane cukrem pudrem. Ja uwielbiam z dżemem morelowym :)

Bon Appetit !

Yum Yums


Tłusty czwartek coraz bliżej. Dzisiaj przepis na szkockie smakołyki, których nazwa jest niesamowicie zachęcająca i smakowita - Yum Yums.  Są niesamowite, lekkie i cudownie maślane. Autorem najprostszego i chyba najpopularniejszego przepisu w sieci jest James Morton i właśnie z tego przepisu skorzystałam.

Składniki :


500 g mąki pszennej
1/2  łyżeczki soli
14 g suchych drożdży
30 g cukru
100 g schłodzonego masła
1 szklanka wody
 1 jajko

Dodatkowo :


olej do smażenia
lukier (1 szklanka cukru pudru połączona z 4 łyżkami mleka)

Do naczynia przesiewamy mąkę pszenną, dodajemy suche drożdże, cukier oraz sól i mieszamy. Dodajemy masło i delikatnie łączymy z mąką. Nie wyrabiamy ciasta.. Masło powinno być cały czas widoczne w postaci plasterków, oprószone w mące. Dodajemy wodę i roztrzepane jajko, mieszamy do połączenia w kulę (nie wyrabiamy, masło nie powinno zespolić się z ciastem). Przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy na 30 minut w ciepłe miejsce.

Ciasto rozwałkowujemy na duży prostokąt, lekko podsypując mąką. Następnie składamy w ten sposób :



Cały proces wałkowania i składania powtarzamy 4-6  razy, aż widoczne kawałki masła znikną. Złożone ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy z lodówki, wałkujemy na duży prostokąt. Tniemy na cienkie paski, w których środku wycinamy dziurę (ja robiłam to nożem do pizzy), następnie zawijamy 2-3 razy jak papierek od cukierka. (zrobiłam to trochę inaczej niż na filmie)


Zawinięte yum yumsy przykryte papierowym ręcznikiem odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę.

Wyrośnięte pączki smażymy w rozgrzanym tłuszczu do złotobrązowego koloru. Odsączamy na papierowym ręczniczku kuchennym i ciepłe dekorujemy lukrem.

Załączam filmik autora przepisu, na pewno będzie łatwiej :)


Bomboloni alla crema


Zbliża się jeden z najpiękniejszych dni w roku, święto wszystkich żarłoczków i nie tylko :) - tłusty czwartek. Z tej okazji wracam z przepisami po długiej przerwie.
Jako pierwsze lekkie, puszyste, włoskie pączki z moim ukochanym kremem budyniowym. 


Ciasto na pączki :

20 g świeżych drożdży
3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
szczypta soli
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
3 jajka 
100 g roztopionego masła

Krem waniliowy :

2 szklanki mleka 
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią
1/4 szklanki mąki
3 żółtka
1/2 kostki masła


Mieszamy drożdże z łyżeczkę cukru oraz kilkoma łyżkami ciepłego mleka i odstawiamy na kilka minut do wyrośnięcia. 
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier  i sól. Następnie resztę ciepłego mleka, ciepłą wodę, jajka i rozpuszczone wcześniej drożdże. Wyrabiamy gładkie ciasto. Pod koniec partiami dodajemy rozpuszczone masło i dokładnie łączymy.Przykryte ciasto odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
W tym czasie możemy przygotować krem. Połowę mleka wlewamy da garnka, dodajemy cukier oraz cukier z wanilią i od czasu do czasu mieszając podgrzewamy. Drugą połowę mleka roztrzepujemy z mąką, następnie dodajemy żółtka i mieszamy. Gdy mleko w garnku zacznie wrzeć zmniejszamy gaz  i małym strumyczkiem dodajemy mleko z żółtkami i mąką cały czas mieszając zawartość garnka trzepaczką. Mieszamy, aż masa zgęstnieje i zacznie ponownie wrzeć. Zdejmujemy z gazu i odstawiamy na 3- 4 minuty. Po tym czasie porcjami dodajemy masło i mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszamy, aby na wierzchu nie zrobiła się skorupka.

Gdy ciasto jest wyrośnięte, formujemy z niego około 20 kulek. Układamy na pokrytej mąką powierzchni lub papierze do pierzenia, lekko spłaszczamy, przykrywamy papierowym ręcznikiem i pozostawiamy, aby podwoiły objętość. 

Smażymy na głębokim tłuszczu, z obu stron na złoty kolor, gdy lekko przestygną nadziewamy kremem.

Lody piernikowe


Pomysł na zrobienie takich lodów pojawił się dosyć dosyć spontanicznie. Po prostu zajadałam sobie lody śmietankowe i zagryzałam świeżo upieczonymi pierniczkami.. :) Lody piernikowe są na prawdę obłędnie pyszne. Do ich zrobienia są nam potrzebne kruche pierniczki (bez nadzienia, polewy).
Ja robiłam z czekoladowym z dodatkiem skórki z pomarańczy i smakowo jest to idealne połączenie. Możecie również użyć pierniczków kawowych, które także będą świetnie pasowały.

Składniki :


400 g śmietany 36%
120 g skondensowanego, słodzonego mleka 8 %
1/2 szklanki pokruszonych pierniczków

Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy mleko kondensowane i delikatnie łączymy. Tę mieszankę przekładamy do plastikowego naczynia z pokrywką. Wkładamy do zamrażalnika i co około godzinę mieszamy, aby uniknąć powstawania kryształków lodu.Gdy masa jest już bardzo gęsta, tuz przed całkowitym zamarznięciem dodajemy pierniczki, mieszamy i pozostawiamy w zamrażalniku.

Pierniczki nadziewane w czekoladzie


Ciąg dalszy pieczenia pierniczków. Dziś urocze, piernikowe serca nadziane dżemem od babci i zanurzone w przepysznej czekoladzie. Jestem pewna, że wszyscy oszaleją na ich punkcie. Myślę, że takie własnoręcznie upieczone serca mogą być wspaniałym prezentem świątecznym dla ukochanej/ ukochanego lub po prostu dla bliskiej osoby :)

Składniki :


100 g gorzkiej czekolady
1 szklanka płynnego miodu
50 g masła
1 jajko
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki przyprawy korzennej
1/2 łyżeczki sody
1 czubata łyżka kakao

Dodatkowo :


dżem - najlepiej truskawkowy lub śliwkowy
200 g ulubionej czekolady
3 łyżki masła
kilka łyżek mleka

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy miód oraz masło, mieszamy aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą. Wyjmujemy z kąpieli wodnej i odstawiamy do wystudzenia.
Do miski przesiewamy mąkę, sodę, przyprawę korzenną, jajko oraz wystudzoną czekoladę.
Zagniatamy gładkie ciasto. Będzie dosyć lepiące. Owijamy w folię i wstawiamy do lodówki na około 40 minut.

Ciasto cienko rozwałkowujemy obficie podsypując mąką. Na połowę powierzchni rozwałkowanego ciasta nakładamy w odstępach dżem (wielkość odstępów zależy od foremki jakiej używacie). Całość przykrywamy drugą połową ciasta, wykrawamy dowolny kształt tak aby "górki dżemu" były na środku ciasteczka.

Pieczemy około 7 minut w temperaturze 170 º C.

Po wystudzeniu, pokrywamy czekoladą rozpuszczona w kąpieli wodnej wraz z masłem i mlekiem.

Czekoladowe pierniczki


Czas zacząć świąteczne wypieki.U mnie, jak zwykle - pierwsze pierniczki. Można upiec je dużo wcześniej i przechowywać w pudełeczku do świąt, a im dłużej poleżą tym będą lepsze i bardziej miękkie. 

Uwielbiam piec i dekorować takie urocze ciasteczka. Zachęcam Was do robienia tego wraz z rodziną i przyjaciółmi. Możecie razem spędzić bardzo miło czas, poczuć tę magiczną, świąteczną atmosferę i wypełnić cały dom pięknym zapachem. 

W tym roku zrobiłam czekoladowe pierniczki z cudownym aromatem pomarańczy. Niestety nie udało mi się schować niczego w pudełko,mojej rodzinie niezwykle zasmakowały.. :) 

Polecam wam również inny przepis na Świąteczne pierniczki.

Składniki :


3 i 1/3 szklanki mąki
1/2 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2 i 1/2 łyżki przyprawy korzennej
180 g masła
3/4 szklanki płynnego miodu
50 g gorzkiej czekolady, połamanej
skórka otarta z 1 pomarańczy
1 jajko

Do dużej miski przesiewamy suche składniki : mąkę, kakao, cukier puder, sodę oraz przyprawę korzenną.

W rondelku rozpuszczamy masło wraz z miodem i czekoladą. Podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając, aż wszystkie składniki się rozpuszczą i połączą. Odstawiamy do przestygnięcia, mieszanka może pozostać lekko ciepła.

Do suchych składników dodajemy skórkę z pomarańczy, jajko oraz przestygniętą mieszankę i wyrabiamy gładkie ciasto. Będzie dosyć wilgotne i klejące. Tak przygotowane zawijamy folią i schładzamy w lodówce przez minimum 1 i 1/2 godziny. 

Po schłodzeniu ciasto wałkujemy na grubość około 3 mm i wycinamy dowolne kształty.
Pieczemy w temperaturze 180 º C przez około 5 minut (grubsze odrobinę dłużej).