Zupa krem z zielonego groszku


Mrożony groszek ?.. Dokładnie tak. Jedno z niewielu warzyw, któremu mrożenie służy. Świetna opcja na porcje witamin zimą, gdy tak bardzo brakuje nam dobrych, świeżych warzyw.
Przede wszystkim jednak bardzo wykwintne, a zarazem bajecznie proste w wykonaniu danie. Jak zawsze u mnie :)

Składniki : 


1 mała cebula
2 ząbki czosnku
900 g mrożonego zielonego groszku
4 małe ziemniaki
około 2,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
oliwa z oliwek
sól, pieprz

+ do podania


ser feta
prażone pestki dyni


W garnku na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę oraz przekrojone na pół ząbki czosnku. Gdy czosnek odda aromat wyjmujemy go z garnka. Cebulkę podsmażamy dalej, aż ładnie się zeszkli. Następnie dodajemy groszek i podsmażamy chwilę. Wszystko zalewamy bulionem, dorzucamy też pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotujemy, aż groszek oraz ziemniaki będą miękkie, doprawiamy. Gdy zupa przestygnie blendujemy ją, a następnie przecieramy przez sitko (moim zdaniem z łupinami z groszku zupa jest niezjadliwa) . 

Podajemy z fetą i prażonymi pestkami dyni.
Życzę miłego gotowania
Ola

Ach i przesyłam pozdrowienia dla osoby, od której dostałam ten piękny talerz :* Dziękuje!


Zimowa herbata


Dla wtajemniczonych "herbatka lulowa". Rozgrzewająca aromatyczna idealna na zimowe wieczory. Obowiązkowo w towarzystwie korzennych ciasteczek.

Robiona u mojego kochanego Kołowrotka.
W niezwykle klimatycznym otoczeniu, ślicznym kubeczku i ręcznie zrobionej na szydełku podkładce. Więcej takich cudowności tutaj : Stary Kołowrotek.

Składniki :


niepełny kubek mocnej, gorącej herbaty
2 cząstki pomarańczy ze skórką
3-4 goździki
5 łyżek soku malinowego
3 łyżeczki cukru(to według moich upodobań dla niesłodzących z pewnością trochę mniej :))

Do gorącej herbaty dodajemy resztę składników i pijemy gorące ;)

Tartaletki czekoladowe


Klasyka po raz kolejny !
Jeżeli czekolada, to wiadomo i pomarańcza. Mi aromat pomarańczy niesamowicie kojarzy się z zimową aurą. Niezbyt skomplikowany, elegancki i efektowny - oto deser idealny :)

Kruche ciasto :


1 i 1/2 szklanki mąki
2 łyżki kakao
1/2 szklanki cukru pudru
125 g zimnego masła
50 g gorzkiej czekolady
skórka otarta z 1/2 pomarańczy
1 żółtko
2 łyżki zimnej wody


Krem :


2 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
3 łyżki mąki
3 łyżki kakao
3 żółtka
100 g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo :


gorzka czekolada
skórka otarta z pomarańczy


Suche składniki : mąkę, kakao i cukier puder mieszamy w misce. Dodajemy pokrojone masło, czekoladę rozpuszczoną wcześniej w kąpieli wodnej, skórkę z pomarańczy, żółtko oraz wodę i wyrabiamy szybko gładkie ciasto. Schładzamy około 1 godziny w lodówce.

Wylepiamy foremki, nakłuwamy spód oraz boki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190°C na około 20 minut.

Przygotowujemy krem. 1 szklankę mleka wlewamy do garnka, dodajemy cukier i doprowadzamy do wrzenia. Drugą szklankę mleka wlewamy do miski łączymy za pomocą trzepaczki z mąką, kakao i żółtkami. Gdy mleko w garnku się zagotuje, zmniejszamy gaz i cały czas mieszając, małym strumyczkiem wlewamy mieszankę z miski. Dokładnie łączymy. Podgrzewamy dalej, aż krem ponownie się zagotuje i zgęstnieje. Cały czas mieszamy !
Odstawiamy na około 5 minut. Po tym czasie małymi porcjami dodajemy do kremu masło, cały czas mieszając. Jeżeli krem ma grudki, dobrze przetrzeć go przez sitko.

Gdy upieczone spody przestygną, wykładamy do nich krem. Dekorujemy wiórkami gorzkiej czekolady i skórką z pomarańczy.

Powodzenia w zimowych wypiekach!
Pozdrawiam Was  :)
Ola


Tarta z pomidorami


Kruchy spód :


270 g mąki
125 g masła
1 żółtko
3 łyżki zimnej wody
 sól

Nadzienie :

oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
1 kg świeżych pomidorów
sól
1 łyżeczka 
zioła prowansalskie
150 g sera cheddar 
świeży tymianek


Mąkę siekamy z masłem, dodajemy pozostałe składniki i szybko zagniatamy gładkie ciasto. Owinięte w folie wkładamy na godzinę do lodówki. 
Po tym czasie rozwałkowujemy i wylepiamy natłuszczoną formę do tary.
Nakłuwamy ciasto i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na około 15 minut.

Pomidory sparzamy kroimy na grubsze plastry. Na niedużej ilości oliwy podsmażamy czosnek. Gdy odda aromat zdejmujemy go  patelni i wrzucamy pokrojone pomidory. Doprawiamy solą, cukrem i ziołami prowansalskimi, dusimy około 20 minut, aż pomidory ładnie odparują. Podduszone pomidory wykładamy na podpieczony spód, posypujemy starty serem cheddar. Możemy też na wierzchu poukładać plastry świeżego pomidora. Pieczemy jeszcze 15 minut. Po upieczeniu dekorujemy świeżym tymiankiem. 

Kruche ze śliwkami



Jesień - niezwykle urokliwa pora roku i przede wszystkim cudowne składniki : dynia, śliwki, gruszki, orzechy... mogłabym wymieniać bez końca.

U mnie dzisiaj śliwki z aromatem imbiru i gałki muszkatołowej, pokryte chrupiącymi listkami.
Najlepsze na ciepło podane z gałką lodów waniliowych :)




Składniki na ciasto :


1/2 kg maki pszennej
180 g masła
4 żółtka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżek śmietany 18 %
3/4 szklanki cukru
2  łyżeczki cukru waniliowego

Dodatkowo :


około 1 i 1/2 kg pokrojonych śliwek
1 łyżka mąki ziemniaczanej
imbir
gałka muszkatołowa 

Zaczynamy od zrobienia ciasta. Mąkę siekamy razem z masłem. Dodajemy pozostałe składniki i szybko zagniatamy gładkie ciasto. 2/3 ciasta rozwałkowujemy, wykładamy nim dno oraz boki dużej prostokątnej foremki. Smarujemy rozbitym białkiem, nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C na 10 minut. 

W tym czasie przygotowujemy śliwki. Mieszamy je dokładnie z mąką ziemniaczaną, doprawiamy odrobiną imbiru oraz gałki muszkatołowej.

Pozostałą część ciasta cienko rozwałkowujemy i wycinamy kształty różnej wielkości listków. Ja robiłam to za pomocą radełka, a wzorki na wierzchu tępą stroną noża. Jeżeli macie foremki w kształcie listków to zazdroszczę :) I radzę ich użyć.

Na podpieczony spód ciasta wykładamy śliwki, w miarę możliwości wyrównujemy i układamy na nich listki z ciasta. Smarujemy je jeszcze rozbitym białkiem. Wstawiamy do piekarnika na jeszcze 45 minut  (180°C). Po upieczeniu jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem. 




Placuszki owsiano - bananowe na maślance


Składniki :


2 jajka
2 łyżki cukru
70 g zmielonych płatków owsianych
4 łyżki maślanki
1/3 szklanki mleka
1 łyżeczka sody
1 dojrzały banan

Do miski wbijamy jajka i ubijamy chwilę razem z cukrem. Dodajemy płatki owsiane, maślankę, mleko oraz sodę. Dokładnie mieszamy. Na koniec do masy wrzucamy pokrojonego w kostkę banana i delikatnie mieszamy łyżką.

Patelnię cienko smarujemy olejem roślinnym, na bardzo małym ogniu smażymy zgrabne placuszki przypiekając z obu stron na złoty kolor. Super smakują podane z nutellą :)

Do masy można dodać również posiekaną mleczną czekoladę - sprawdzone. Smakują jeszcze lepiej, ale stają się bardzo kaloryczne.



Tort kawowy


Lekki, świeży, wilgotny, pulchny ...idealny. Robiłam ten tort kilkukrotnie i nie znalazła się jeszcze osoba, która by się w nim nie zakochała. 
Cały smak tortu nadaje kremowy likier kawowy, którym nasączam biszkopty. Ten, którego ja używam rodzice przywożą mi ze swoich podróży do Czech. W Polsce można znaleźć super zamienniki. Chętnym zdradzę szczegóły. Piszcie na maila ;)

W związku z tym, że mam problemy z równym krojeniem biszkoptów, piekę 3 - każdy oddzielnie. Są dosyć cienkie więc szybko idzie.

Proporcje na 1 biszkopt :


3 jajka
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
1 łyżka oleju roślinnego
2 łyżki kakao + mąką (tyle, żeby razem z kakao stanowiły 1/2 szklanki)


Śmietankowy krem z mascarpone :


600 ml śmietanki 30 %
500 g serka mascarpone
6 łyżek cukru pudru

Do nasączenia biszkoptów :


mocna, gorzka kawa
kremowy likier kawowy

Najpierw biszkopty. Spokojnie. Prosta sprawa :)
Białka oddzielamy od żółtek. W misie miksera umieszczamy białka. Ubijamy na najwyższych obrotach. Gdy, zacznie się robić jasna piana, partiami dodajemy cukier i ubijamy, aż całość będzie sztywna. W międzyczasie do żółtek dodajemy proszek do pieczenia oraz ocet. Mieszamy, aż zamieni się w żółtą piankę. Zmniejszamy obroty miksera na minimum i porcjami dodajemy żółtka. Następnie dodajemy olej.
Wyłączamy mikser. Do masy dodajemy partiami przesianą mąkę wraz z kakao i delikatnie mieszamy. Najlepiej trzepaczką. Przelewamy do okrągłej foremki, wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C. Pieczemy do tzw. suchego patyczka - około 15-17 min.
I tak x3 :)

Gdy wszystkie biszkopty już upieczone i ostudzone, możemy przygotować krem. W misie miksera umieszczamy śmietankę oraz mascarpone. Ubijamy na najwyższych obrotach 1-2 minuty, aż krem zgęstnieje. Następnie dodajemy cukier puder i ubijamy jeszcze chwilkę do połączenia składników.

Teraz najlepsza zabawa -składanie tortu. To może śmieszne, że tak dokładnie to liczę, ale wtedy tort wychodzi idealny i jest równomiernie nawilżony. Każdy biszkopt nasączamy 15 łyżkami mocnej kawy oraz 5 łyżkami likieru. Na pierwszy nasączony biszkopt nakładamy 1/4 kremu, przykrywamy drugim, ponownie nasączamy. Teraz znów 1/4 kremu. Znowu biszkopt, znów nasączamy. Pozostałą połową kremu pokrywamy wierzch oraz boki tortu. Wygładzamy lub robimy wzorki na kremie. Przed podaniem najlepiej schłodzić 1 noc w lodówce :)