Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier. Pokaż wszystkie posty

Tartaletki czekoladowe


Klasyka po raz kolejny !
Jeżeli czekolada, to wiadomo i pomarańcza. Mi aromat pomarańczy niesamowicie kojarzy się z zimową aurą. Niezbyt skomplikowany, elegancki i efektowny - oto deser idealny :)

Kruche ciasto :


1 i 1/2 szklanki mąki
2 łyżki kakao
1/2 szklanki cukru pudru
125 g zimnego masła
50 g gorzkiej czekolady
skórka otarta z 1/2 pomarańczy
1 żółtko
2 łyżki zimnej wody


Krem :


2 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
3 łyżki mąki
3 łyżki kakao
3 żółtka
100 g masła w temperaturze pokojowej

Dodatkowo :


gorzka czekolada
skórka otarta z pomarańczy


Suche składniki : mąkę, kakao i cukier puder mieszamy w misce. Dodajemy pokrojone masło, czekoladę rozpuszczoną wcześniej w kąpieli wodnej, skórkę z pomarańczy, żółtko oraz wodę i wyrabiamy szybko gładkie ciasto. Schładzamy około 1 godziny w lodówce.

Wylepiamy foremki, nakłuwamy spód oraz boki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190°C na około 20 minut.

Przygotowujemy krem. 1 szklankę mleka wlewamy do garnka, dodajemy cukier i doprowadzamy do wrzenia. Drugą szklankę mleka wlewamy do miski łączymy za pomocą trzepaczki z mąką, kakao i żółtkami. Gdy mleko w garnku się zagotuje, zmniejszamy gaz i cały czas mieszając, małym strumyczkiem wlewamy mieszankę z miski. Dokładnie łączymy. Podgrzewamy dalej, aż krem ponownie się zagotuje i zgęstnieje. Cały czas mieszamy !
Odstawiamy na około 5 minut. Po tym czasie małymi porcjami dodajemy do kremu masło, cały czas mieszając. Jeżeli krem ma grudki, dobrze przetrzeć go przez sitko.

Gdy upieczone spody przestygną, wykładamy do nich krem. Dekorujemy wiórkami gorzkiej czekolady i skórką z pomarańczy.

Powodzenia w zimowych wypiekach!
Pozdrawiam Was  :)
Ola


Tort kawowy


Lekki, świeży, wilgotny, pulchny ...idealny. Robiłam ten tort kilkukrotnie i nie znalazła się jeszcze osoba, która by się w nim nie zakochała. 
Cały smak tortu nadaje kremowy likier kawowy, którym nasączam biszkopty. Ten, którego ja używam rodzice przywożą mi ze swoich podróży do Czech. W Polsce można znaleźć super zamienniki. Chętnym zdradzę szczegóły. Piszcie na maila ;)

W związku z tym, że mam problemy z równym krojeniem biszkoptów, piekę 3 - każdy oddzielnie. Są dosyć cienkie więc szybko idzie.

Proporcje na 1 biszkopt :


3 jajka
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
1 łyżka oleju roślinnego
2 łyżki kakao + mąką (tyle, żeby razem z kakao stanowiły 1/2 szklanki)


Śmietankowy krem z mascarpone :


600 ml śmietanki 30 %
500 g serka mascarpone
6 łyżek cukru pudru

Do nasączenia biszkoptów :


mocna, gorzka kawa
kremowy likier kawowy

Najpierw biszkopty. Spokojnie. Prosta sprawa :)
Białka oddzielamy od żółtek. W misie miksera umieszczamy białka. Ubijamy na najwyższych obrotach. Gdy, zacznie się robić jasna piana, partiami dodajemy cukier i ubijamy, aż całość będzie sztywna. W międzyczasie do żółtek dodajemy proszek do pieczenia oraz ocet. Mieszamy, aż zamieni się w żółtą piankę. Zmniejszamy obroty miksera na minimum i porcjami dodajemy żółtka. Następnie dodajemy olej.
Wyłączamy mikser. Do masy dodajemy partiami przesianą mąkę wraz z kakao i delikatnie mieszamy. Najlepiej trzepaczką. Przelewamy do okrągłej foremki, wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C. Pieczemy do tzw. suchego patyczka - około 15-17 min.
I tak x3 :)

Gdy wszystkie biszkopty już upieczone i ostudzone, możemy przygotować krem. W misie miksera umieszczamy śmietankę oraz mascarpone. Ubijamy na najwyższych obrotach 1-2 minuty, aż krem zgęstnieje. Następnie dodajemy cukier puder i ubijamy jeszcze chwilkę do połączenia składników.

Teraz najlepsza zabawa -składanie tortu. To może śmieszne, że tak dokładnie to liczę, ale wtedy tort wychodzi idealny i jest równomiernie nawilżony. Każdy biszkopt nasączamy 15 łyżkami mocnej kawy oraz 5 łyżkami likieru. Na pierwszy nasączony biszkopt nakładamy 1/4 kremu, przykrywamy drugim, ponownie nasączamy. Teraz znów 1/4 kremu. Znowu biszkopt, znów nasączamy. Pozostałą połową kremu pokrywamy wierzch oraz boki tortu. Wygładzamy lub robimy wzorki na kremie. Przed podaniem najlepiej schłodzić 1 noc w lodówce :)

Domowa lemoniada


Idealna na gorące dni. Z dodatkiem mięty i limonki jeszcze bardziej orzeźwiająca.

Składniki :


2 cytryny
2 limonki
około 750 ml wody
1 niepełna szklanka cukru
świeża mięta
lód

Limonki oraz cytryny obieramy ze skórki (razem z białą częścią), pozbawiamy pestek i kroimy na mniejsze cząstki. Blendujemy je razem z wodą i cukrem, a następnie przecedzamy przez sitko. Podajemy z lodem i listkami świeżej mięty.

Tartaletki kokosowe z malinami


Kokosowy spód :


200 g mąki
80 g wiórków kokosowych
125 g zimnego masła
4 łyżki cukru pudru
1 żółtko
4 łyżki zimnej wody

Krem budyniowy :


3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
1 i 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
5 żółtek
5 łyżek mąki
100 g masła

Dodatkowo :


świeże maliny
cukier puder

Robimy kruche ciasto. Wszystkie suche składniki siekamy razem z masłem. Dodajemy żółtko oraz wodę i szybko zagniatamy ciasto. Owinięte w folię wkładamy do lodówki na około godzinę.

W czasie, gdy ciasto się chłodzi przygotowujemy krem. 2 szklanki mleka wlewamy do garnka, dodajemy cukier oraz cukier waniliowy. Na małym ogniu doprowadzamy do wrzenia, często mieszając. W międzyczasie do reszty mleka dodajemy żółtka oraz mąkę i energicznie mieszamy trzepaczką. Gdy mleko w garnku zacznie się gotować zmniejszamy ogień na możliwie najmniejszy i cały czas mieszając,bardzo małym strumieniem wlewamy mleko połączone z żółtkami oraz mąką do garnka. Ponownie zagotowujemy, zdejmujemy z ognia i odstawiamy na około 5 minut. Po tym czasie do kremu małymi porcjami dodajemy masło i cały czas mieszamy krem.
Odstawiamy do ostygnięcia.

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy, wylepiamy nim foremki, nakłuwamy spód widelcem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C na złoty kolor.

Upieczone i ostudzone kruche ciasto napełniamy kremem budyniowym, dekorujemy malinami i posypujemy cukrem pudrem.

Koktajl jagodowy



Po wakacjach wracam na bloga z nową energią i zapasem pysznego sera prosto z Włoch. Kolejna porcja włoskich pyszności już niedługo. Na razie jednak, kilka przepisów z typowo polskimi składnikami. Dziś koktajl ze świeżych, pachnących jagód prosto z lasu :)

Składniki :


2 szklanki świeżych jagód
1 litr lodów waniliowych
1 szklanka mleka
3 łyżki cukru
9 kostek lodu

Wykonanie jest najprostsze na świecie. Wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować. 

Smacznego :)

Pączki z kremem kawowym


Ile razy pijąc kawę z utęsknieniem myślałeś o świeżutkim pączku? Jeśli na prawdę często, albo zawsze, to ten przepis jest dla Ciebie. Prawdziwe 2 w 1 - kawa w pączku :) W formie takich niedużych kuleczek mocno uzależniają  i jakoś łatwiej sięgnąć po następnego.

Ciasto na pączki :


7 g suchych drożdży
3 łyżki cukru
3/4 szklanki ciepłej wody
2 łyżeczki cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
3/4 szklanki ciepłego mleka
2 łyżki wódki
3 i 3/4 szklanki mąki
3 łyżki miękkiego masła

Krem kawowy :


2 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią
1/4 szklanki mąki
1 łyżka kawy rozpuszczalnej
3 żółtka
1/2 kostki masła


W misce łączymy z ciepłą wodą drożdże oraz cukier. Pozostawiamy na około 6 minut. Po tym czasie dodajemy sól, cukier waniliowy, jajko, wódkę oraz mleko i mieszamy łyżką lub widelcem do połączenia składników. Dodajemy mąkę, początkowo mieszamy łyżką, następnie wyrabiamy dłońmi gładkie ciasto. Na koniec dodajemy masło i łączymy z ciastem.Wkładamy do miski wysmarowanej tłuszczem roślinnym i przykryte folią pozostawiamy na godzinę do podwojenia objętości.

Gdy ciasto wyrośnie formujemy z niego nieduże kuleczki i układamy na powierzchni posypanej mąką. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy jeszcze na godzinę do wyrośnięcia.
Po tym czasie smażymy na głębokim oleju, na złoty kolor. 

Aby przygotować krem połowę mleka wlewamy do garnka, dodajemy cukier od czasu do czasu mieszając podgrzewamy. Drugą połowę mleka roztrzepujemy z mąką, następnie dodajemy żółtka, kawę rozpuszczalną i mieszamy. Gdy mleko w garnku zacznie wrzeć, zmniejszamy gaz  i małym strumyczkiem dodajemy mleko z żółtkami, kawą oraz mąką cały czas mieszając zawartość garnka trzepaczką. Mieszamy, aż masa zgęstnieje i zacznie ponownie wrzeć. Zdejmujemy z gazu i odstawiamy na 3- 4 minuty. Po tym czasie porcjami dodajemy masło i mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszamy, aby na wierzchu nie zrobiła się skorupka.

Gdy zarówno pączki jak i krem ostygną, nadziewamy je za pomocą specjalnej końcówki do rękawa cukierniczego.


 A tutaj trochę kremu :


Drożdżówki z rabarbarem


Po bardzo długiej przerwie, wielki powrót z wiosennymi przepisami. Na pierwszy ogień wyjątkowy  smak z dzieciństwa - rabarbar. Kwaśny przysmak świetnie komponuje się ze słodką kruszonką. Prawdziwe łasuchy powinny opruszyć te drożdżówki dodatkowo cukrem pudrem.

Uwielbiam rozpieszczać moich bliskich takimi przysmakami :)

Składniki na ciasto:


3 i 1/4 szklanki mąki
8 g suchych drożdży
4 łyżki cukru
1/4 łyżeczki soli
2 jajka
1 szklanka ciepłego mleka
100 g rozpuszczonego masła

Nadzienie :


9 lasek rabarbaru
1/2 szklanki cukru

Kruszonka :


1/2 szklanki mąki
5 łyżek cukru
16 g cukru waniliowego
60 g masła

Mąkę łączymy w dużej misce z pozostałymi suchymi składnikami : drożdżami, cukrem i solą. Dodajemy jajka oraz mleko i mieszamy ciasto łyżką do połączenia wszystkich składników. Teraz dodając partiami masło wyrabiamy ciasto ręką, aż będzie jednolite i błyszczące. Przekładamy do miski, której spód posypujemy mąką i przykryte czystą ściereczką odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

Czas na  rabarbar. Dokładnie myjemy go i kroimy w plasterki (bez obierania). Wrzucamy na patelnie, dodajemy cukier i mieszamy. Gdy cukier się rozpuści, pozostawiamy całość na niedużym ogniu na około 20 minut. Nie mieszamy, aby rabarbar się nie pozgniatał i nie stracił ładnego kształtu. Wystarczy, że będziemy od czasu do czasu  potrząsać patelnią. 
Po tym czasie odstawiamy do ostygnięcia.

Przygotowujemy kruszonkę. W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki i miksujemy kilka minut na najniższych obrotach. Możemy również wyrobić ją pomiędzy palcami. 

Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je z miski na posypaną mąką powierzchnię. Następnie dzielimy na 12 części i z każdej z nich formujemy okrągłą bułeczkę. Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Teraz na środku każdej bułeczki "robimy miejsce" dla rabarbaru. Można zrobić to mocno odciskając dno szklanki lub po prostu palcami. W każdym razie potrzebny nam dołeczek na rabarbarowe nadzienie.

Rabarbar rozkładamy w przygotowanych wcześniej dołeczkach. Brzegi bułeczek możemy dodatkowo posmarować roztrzepanym jajkiem (kruszonka będzie lepiej się trzymać). Na koniec każdą drożdżówkę obficie posypujemy kruszonką.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy, aż będą miały rumiany kolor i przypieką się od spodu. Nie jestem w stanie powiedzieć jak długo muszą się piec, ponieważ zapomniałam spojrzeć na zegarek. Ale ja tak właśnie gotuję :).

Yum Yums


Tłusty czwartek coraz bliżej. Dzisiaj przepis na szkockie smakołyki, których nazwa jest niesamowicie zachęcająca i smakowita - Yum Yums.  Są niesamowite, lekkie i cudownie maślane. Autorem najprostszego i chyba najpopularniejszego przepisu w sieci jest James Morton i właśnie z tego przepisu skorzystałam.

Składniki :


500 g mąki pszennej
1/2  łyżeczki soli
14 g suchych drożdży
30 g cukru
100 g schłodzonego masła
1 szklanka wody
 1 jajko

Dodatkowo :


olej do smażenia
lukier (1 szklanka cukru pudru połączona z 4 łyżkami mleka)

Do naczynia przesiewamy mąkę pszenną, dodajemy suche drożdże, cukier oraz sól i mieszamy. Dodajemy masło i delikatnie łączymy z mąką. Nie wyrabiamy ciasta.. Masło powinno być cały czas widoczne w postaci plasterków, oprószone w mące. Dodajemy wodę i roztrzepane jajko, mieszamy do połączenia w kulę (nie wyrabiamy, masło nie powinno zespolić się z ciastem). Przykrywamy folią spożywczą, odstawiamy na 30 minut w ciepłe miejsce.

Ciasto rozwałkowujemy na duży prostokąt, lekko podsypując mąką. Następnie składamy w ten sposób :



Cały proces wałkowania i składania powtarzamy 4-6  razy, aż widoczne kawałki masła znikną. Złożone ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie ciasto wyjmujemy z lodówki, wałkujemy na duży prostokąt. Tniemy na cienkie paski, w których środku wycinamy dziurę (ja robiłam to nożem do pizzy), następnie zawijamy 2-3 razy jak papierek od cukierka. (zrobiłam to trochę inaczej niż na filmie)


Zawinięte yum yumsy przykryte papierowym ręcznikiem odstawiamy w ciepłe miejsce na 1 godzinę.

Wyrośnięte pączki smażymy w rozgrzanym tłuszczu do złotobrązowego koloru. Odsączamy na papierowym ręczniczku kuchennym i ciepłe dekorujemy lukrem.

Załączam filmik autora przepisu, na pewno będzie łatwiej :)


Bomboloni alla crema


Zbliża się jeden z najpiękniejszych dni w roku, święto wszystkich żarłoczków i nie tylko :) - tłusty czwartek. Z tej okazji wracam z przepisami po długiej przerwie.
Jako pierwsze lekkie, puszyste, włoskie pączki z moim ukochanym kremem budyniowym. 


Ciasto na pączki :

20 g świeżych drożdży
3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
szczypta soli
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
3 jajka 
100 g roztopionego masła

Krem waniliowy :

2 szklanki mleka 
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią
1/4 szklanki mąki
3 żółtka
1/2 kostki masła


Mieszamy drożdże z łyżeczkę cukru oraz kilkoma łyżkami ciepłego mleka i odstawiamy na kilka minut do wyrośnięcia. 
Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier  i sól. Następnie resztę ciepłego mleka, ciepłą wodę, jajka i rozpuszczone wcześniej drożdże. Wyrabiamy gładkie ciasto. Pod koniec partiami dodajemy rozpuszczone masło i dokładnie łączymy.Przykryte ciasto odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
W tym czasie możemy przygotować krem. Połowę mleka wlewamy da garnka, dodajemy cukier oraz cukier z wanilią i od czasu do czasu mieszając podgrzewamy. Drugą połowę mleka roztrzepujemy z mąką, następnie dodajemy żółtka i mieszamy. Gdy mleko w garnku zacznie wrzeć zmniejszamy gaz  i małym strumyczkiem dodajemy mleko z żółtkami i mąką cały czas mieszając zawartość garnka trzepaczką. Mieszamy, aż masa zgęstnieje i zacznie ponownie wrzeć. Zdejmujemy z gazu i odstawiamy na 3- 4 minuty. Po tym czasie porcjami dodajemy masło i mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszamy, aby na wierzchu nie zrobiła się skorupka.

Gdy ciasto jest wyrośnięte, formujemy z niego około 20 kulek. Układamy na pokrytej mąką powierzchni lub papierze do pierzenia, lekko spłaszczamy, przykrywamy papierowym ręcznikiem i pozostawiamy, aby podwoiły objętość. 

Smażymy na głębokim tłuszczu, z obu stron na złoty kolor, gdy lekko przestygną nadziewamy kremem.

Czekoladowo - kokosowa chmurka

To ciasto to prawdziwy raj dla miłośników słodkości i dużej ilości czekolady. Intensywne, kremowe ciasto czekoladowe, puszysty, delikatny krem z białej czekolady w połączeniu ze smakiem kokosa tworzą idealny deser.

Ciasto czekoladowe:


1 szklanka cukru
3/4 szklanki świeżo zaparzonej kawy
200 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
3 łyżki ciemnego kakao
3 żółtka jaj
6 białek jaj
szczypta soli
6 płaskich łyżek mąki pszennej


Krem :


400 gęstej śmietany 36 %
200 g białej czekolady
wiórki kokosowe


Okrągłą blaszkę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia. Foremkę szczelnie zawijamy od zewnątrz folią aluminiową.
Przygotowujemy dużą blachę o wyższych brzegach, która będzie potrzebna do kąpieli wodnej.

W rondelku zagotowujemy kawę z 2/3 szklanki cukru (reszta będzie potrzebna później). Mieszamy, by rozpuścił się cukier.Zmniejszamy płomień na minimalny, dorzucamy pokrojoną czekoladę. Mieszamy cały czas, aż do rozpuszczenia czekolady. Zdejmujemy z ognia, dosypujemy sól i kakao – dokładnie mieszamy trzepaczką.Przelewamy do dużej miski i odstawiamy do ostygnięcia. Gdy masa nie będzie już gorąca, dokładnie mieszając, wbijamy kolejno 3 żółtka, a następnie mąkę.

Z 6 białek ubijamy sztywną pianę. Stopniowo dosypujemy 1/3 szklanki cukru i dokładnie łączymy.
Gotową pianę dokładamy partiami do czekoladowej masy i bardzo delikatnie mieszamy do połączenia obu mas (najlepiej robić to ręcznie silikonową szpatułką).
Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 180 ° C.
Masę wlewamy do przygotowanej tortownicy i wyrównujemy wierzch.Wstawiamy do drugiej, większej blachy i do niej wlewamy gorącej wody na wysokość około 1,5 -2 cm.

Pieczemy w kąpieli wodnej przez ok. 35 minut. Włożona w środek ciasta wykałaczka powinna być lekko oblepiona ciastem (nie czekamy do suchości patyczka, bo ciasto starci swoja delikatną, musową konsystencję).
Studzimy ciasto. Bardzo delikatnie wyjmujemy z formy.

Czas na krem. Białą czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Połowę śmietanki ubijamy na sztywno, a do połowy dodajemy rozpuszczoną czekoladę i energicznie mieszamy trzepaczką. Gdy ładnie się połączy, dodajemy wcześniej ubitą resztę śmietanki i całość delikatnie mieszamy. Wykładamy na wystudzone ciasto czekoladowe. Krem posypujemy obficie wiórkami kokosowymi.

Przechowujemy w lodówce, jednak przed podaniem doprowadzamy do temperatury pokojowej.


Bułka drożdżowa z nutellą i orzechami


Nareszcie długi weekend i trochę czasu na zajęcie się blogiem. Przykro mi, ale nie zrobiłam zdjęć instruktażowych - w jaki sposób zawinąć tę bułkę i chyba nie potrafię tego zrozumiale opisać. Chociaż bardzo się staram. Jeśli nie załapiecie to zawińcie to po swojemu, w końcu liczy się smak :)

Składniki :


7 g świeżych drożdży
1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
2/3 szklanki ciepłego mleka
2 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli
40 g roztopionego masła

200 g nutelli 
szklanka obranych orzechów laskowych

W miseczce umieszczamy drożdże oraz jedna łyżeczkę cukru i dodajemy  kilka łyżek podgrzanego mleka. (Reszta mleka przyda się później). Odstawiamy na około 10 minut do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. W dużej misce łączymy ze sobą mąkę, cukier i sól.  W rondelku rozpuszczamy masło.
Do suchych składników dodajemy wyrośnięte drożdże i dokładnie mieszamy łyżką, następnie resztę mleka i jajko cały czas mieszając. W tym momencie zaczynamy wyrabiać ciasto ręką i stopniowo dodajemy rozpuszczone masło. Wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i pochłonie całe masło Podsypujemy dno miski mąką i zostawiamy w niej ciasto przykryte czystą ściereczką na około 1 godzinę.

Ja lubię dodawać orzechy obrane również z tej drugiej, cienkiej skórki. Bardzo łatwo się jej pozbyć, wystarczy na chwilkę zalać orzechy wrzątkiem. Skórka z łatwością odchodzi, możemy usunąć ją np. małym nożykiem.

Obrane orzechy bardzo drobno siekamy, lub blendujemy. Następnie prażymy chwilkę na suchej patelni. Wystarczy, że oddadzą aromat. Nie muszą się zrumienić.

Wyrośnięte ciasto, cienko rozwałkowujemy na powierzchni posypanej mąką. Smarujemy całe ciasto nutellą. Następnie posypujemy orzechami i zwijamy w rulonik. Kroimy wzdłuż na pół. Robimy dwuczęściowy "warkocz" -zawijamy obie części ciasta na przemian tak, aby na górze był widoczny przekrój ciasta. Na zdjęciu z tyłu troszeczkę widać o co chodzi :)

Pieczemy w temperaturze 180 ° C przez około 15 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni.

Gruszki zapiekane w musie czekoladowym

Gruszki i czekolada to klasyka. Czekoladowe ciasto chrupiące z wierzchu i lekko płynne w środku, gorące gruszki i do tego lody waniliowe to idealne połączenie na nadchodzące jesienne wieczory.Deser jest bardzo słodki, dlatego dodatek lodów świetnie go dopełni.



Składniki :
(na 6 kokilek)

3 duże gruszki
3/4 szklanki cukru
1 niepełna szklanka mąki
4 jajka
200 g gorzkiej czekolady


Gruszki obieramy i kroimy na pół, a następnie na plastry o szerokości około 1 cm. Robimy mus: mieszamy jajka z cukrem, dodajemy mąkę i mieszamy. Na koniec łączymy z rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą. Mus powinien być dość gęsty. Zalewamy nim gruszki, pieczemy w 180°C ok. 15 minut. Podajemy gorące, z lodami lub bitą śmietaną.

Ciasto z owocami leśnymi i bezami



Warto skorzystać z kończących się owoców lata. Gdy kilka dni temu odwiedziłam pobliski targ, to moją największą uwagę przykuły właśnie piękne jeżyny, borówka amerykańska i maliny(które również świetnie by tu pasowały). Nie miałam dużo czasu więc moje ciasto przygotowałam w małej kwadratowej foremce o spodzie 21 x 21 i tu są proporcje właśnie na takie małe ciasto. 

Biszkopt :


3 jajka
1 /2 szklanki cukru
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
1/2 szklanki mąki

+
syrop z wody, cukru, cytryny i spirytusu do nasączenia


Frużelina jeżynowa :


250 g jeżyn
1 łyżeczka żelatyny
3 łyżki cukru
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej rozpuszczona w 1 łyżce wody

+
świeże jeżyny i borówka amerykańska do dekoracji


Warstwa bitej śmietany :


400 g śmietany 36 %
1 łyżka cukru pudru


Bezy :


3 białka
szczypta soli
3/4 szklanki cukru pudru
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej



Zaczynamy od bez, ponieważ ich przygotowanie zajmuje najwięcej czasu. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, partiami dodajemy cukier puder, a na końcu mąkę ziemniaczaną. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na blachę zgrabne bezy. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 90 ° C na około 1 godzinę i 10 minut. Po tym czasie wyłączamy temperaturę i nie otwieramy drzwiczek piekarnika. Pozostawiamy jeszcze na około 40 minut.

Żelatynę rozpuszczamy minimalną ilością wrzątku.
W małym garnuszku mieszamy owoce z cukrem. Podgrzewamy do rozpuszczenia się cukru (owoce puszczą sporo soku). Dodajemy cytrynę, wodę z mąką, mieszamy zagotowujemy, i zdejmujemy z palnika.
Rozpuszczoną żelatynę dodajemy do gorących owoców, mieszamy. Pozostawiamy do wystudzenia.

Syrop do nasączenia. W gorącej wodzie rozpuszczamy trochę cukru, dodajemy odrobinę soku z cytryny, a gdy wystygnie spirytus (według uznania).

Biszkopt. Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia.
Oddzielamy białka od żółtek. Do żółtek dodajemy proszek do pieczenia i ocet (lepiej wziąć większą miseczkę - zacznie rosnąć).Ubijamy białka, a gdy zacznie robić się piana dodajemy partiami cukier i ubijamy, aż do momentu gdy piana będzie sztywna. Wtedy dodajemy przygotowane wcześniej żółtka, dokładnie łączymy i wyłączamy mikser. Małymi porcjami dodajemy mąkę i mieszamy powoli łyżką. Przekładamy do foremki i pieczemy około 15 - 17 minut (do tzw. suchego patyczka).

Schłodzona śmietanę ubijamy na sztywno, następnie dodajemy cukier puder i mieszamy.

Biszkopt nasączamy delikatnie syropem, na niego wykładamy warstwę bitej śmietany. Wstawiamy na kilka minut do lodówki. Po tym czasie na śmietanę wykładamy frużelinę jeżynową i ciasto znów na kilka minut ląduje w lodówce. Następnie układamy na nim świeże owoce. Pozostawiamy na minimum godzinę w lodówce.

Przed podaniem układamy na cieście bezy. Jeśli nie wyszły zbyt ładne możemy je pokruszyć i posypać wierzch ciasta. To również będzie pięknie wyglądało i nada deserowi fajnej chrupkości.

Biszkopt z kremem mascarpone i owocami


Jestem właśnie u mojej babci i otacza mnie całe mnóstwo świeżych wspaniałych owoców. Wzięłam je wszystkie i zrobiłam lekkie, orzeźwiające ciasto. Delikatny krem, soczyste owoce i puszysty, wilgotny biszkopt to wszystko czego mi dziś potrzeba :)


Biszkopt :


6 jajek
1 szklanka cukru
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
1 łyżka oleju
1 szklanka mąki

Krem :


2 małe jajka
4 łyżki cukru
250 g serka mascarpone
200 g śmietany 36 %

Dodatkowo :


1 i 1/4 szklanki ciepłej wody
3 łyżki cukru
2 - 3 łyżki soku z cytryny
4 łyżki spirytusu
świeże owoce (u mnie : maliny, jagody, porzeczki i czereśnie)


Nagrzewamy piekarnik do 180°C. Dużą blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Oddzielamy żółtka od białek. Do żółtek dodajemy proszek do pieczenia oraz ocet i mieszamy (lepiej wziąć większą miseczkę - zacznie rosnąć).Ubijamy białka, a gdy zacznie robić się piana dodajemy partiami cukier i ubijamy, aż do momentu gdy piana będzie sztywna. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy przygotowane wcześniej żółtka, dokładnie łączymy i wyłączamy mikser. Małymi porcjami dodajemy przesianą mąkę i mieszamy powoli łyżką. Przekładamy do foremki i pieczemy około 20 minut (do tzw. suchego patyczka).
Gdy biszkopt się piecze możemy zrobić syrop do nasączenia ciasta. W ciepłej wodzie rozpuszczamy cukier. Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy będzie zimny dodajemy sok z cytryny oraz spirytus.

Czas na krem. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka ucieramy z cukrem na jasny krem, dodajemy serek mascarpone i dokładnie łączymy. W osobnych miskach ubijamy na sztywno śmietankę oraz białka. Najpierw do kremu dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy, tak samo postępujemy ze śmietanką.

Biszkopt nasączamy syropem.( Ja zużyłam cały syrop, bo lubię gdy biszkopt jest bardzo wilgotny. Wy dostosujcie do swoich upodobań.)
Na nasączony biszkopt wykładamy krem. Wstawiamy do lodówki, aby masa stężała. Dopiero wtedy możemy dekorować ciasto owocami. Jeśli zrobimy to wcześniej krem spłynie z ciasta.

Klasyczne muffinki jagodowe

Mmm jagody… , któż z nas im nie ulega. Dziś skusiłam się na puszyste, wilgotne muffinki na maślance. Oczywiście same w sobie są przepyszne, ale prawdziwym łasuchom na pewno bardziej przypadnie do gustu wersja z kremem.
A jeśli chodzi o same jagody to gorąco polecam również przepisy na Jagodzianki z kruszonką i Dżem jagodowy z białą czekoladą oraz przepis na Tarte jogurtowo - serową z jagodami.

Klasyczne muffiny jagodowe :


140 g  cukru
1 jajko
90 g miękkiego masła
1 szklanka maślanki
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/ 2 łyżeczki sody
1 szklanka świeżych jagód
2 łyżki cukru pudru

Krem :


200 g śmietany 36 %
250 g serka mascarpone
2-3 łyżki cukru pudru

Jagody posypujemy cukrem pudrem. Mąkę, proszek i sodę przesiewamy przez sito.
W misie miksera ucieramy jajko wraz z cukrem na jasną masę. Dodajemy masło i nadal miksujemy.
Dalej mieszamy ciasto dużą łyżką lub trzepaczką. Dodajemy maślankę, a następnie porcjami dodajemy suche składniki i dokładnie mieszamy.
Na sam koniec dodajemy jagody i bardzo delikatnie mieszamy łyżką, tak żeby nie pozgniatać owoców.
Papilotki wypełniamy ciastem do 2/3 wysokości. Pieczemy przez 20 minut w 180° C. Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy w formie jeszcze na 5 minut.


Aby przygotować krem miksujemy śmietanę z mascarpone na sztywną masę. Dodajemy cukier puder i dokładnie łączymy. Dekorujemy muffinki za pomocą rękawa cukierniczego. Możemy ozdobić świeżymi jagodami.

Tarta jogurtowo - serowa z jagodami


Kruche ciasto :


1 szklanka mąki pszennej
1/3 kostki masła
1/2 łyżki śmietany
1 żółtko
2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa jogurtowo- serowa :


250 g śmietankowego twarogu(dwukrotnie zmielonego)
250 jogurtu naturalnego
6 łyżek cukru pudru
1 i 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
2 i 1/2 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo :


białko do posmarowania ciasta
świeże jagody

Przygotowujemy kruche ciasto. Wszystkie składniki razem siekamy na stolnicy i szybko zagniatamy. Formę do tarty smarujemy masłem i wylepiamy ciastem. Nakłuwamy widelcem a powierzchnie ciasta smarujemy roztrzepanym białkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C na złoty kolor.Wyjmujemy z piekarnika  i odstawiamy do ostygnięcia. Nie wyjmujemy z formy.

Czas na masę. Żelatynę zalewamy 6 łyżkami wrzątku, mieszamy, aż dokładnie się rozpuści i odstawiamy do ostygnięcia.
Twaróg miksujemy wraz z jogurtem na gładką masę, następnie dodajemy cukier puder oraz cukier waniliowy. Na koniec dodajemy ostygniętą żelatynę i dokładnie łączymy.

Gotową masę wylewamy na przygotowany wcześniej spód. Wstawiamy do lodówki na około 5 minut. Po tym czasie możemy ozdobić ciasto jagodami. Z powrotem wstawiamy do lodówki i chłodzimy, aż masa ładnie się zsiądzie.

Rurki z kremem waniliowym


Ciasto :


3 szklanki mąki pszennej
250 g margaryny
1 szklanka śmietany 18 %
2 żółtka


Krem waniliowy :


2 szklanki mleka 
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cukru z prawdziwa wanilią
1/4 szklanki mąki
3 żółtka
1/2 kostki masła

Ciasto siekamy na stolnicy z margaryną, dodajemy śmietanę oraz żółtka i wyrabiamy gładkie ciasto. Połowę ciasta cienko rozwałkowujemy i kroimy ostrym nożem na paski szerokości około 2 cm. Takie paski nawijamy na foremki do pieczenia rurek zaczynając od węższego końca, pod lekkim ukosem tak, aby paski na siebie zachodziły. Nadmiar ciasta odcinamy nożem. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy białkiem i pieczemy przez około 17 minut w 180 C. Po upieczeniu zdejmujemy z blachy, rurki z foremek zdejmujemy, gdy trochę ostygną. Tak samo z drugą połową ciasta.

Czas na krem. Połowę mleka wlewamy da garnka, dodajemy cukier oraz cukier z wanilią i od czasu do czasu mieszając podgrzewamy. Drugą połowę mleka roztrzepujemy z mąką, następnie dodajemy żółtka i mieszamy. Gdy mleko z garnku zacznie wrzeć zmniejszamy gaz  i małym strumyczkiem dodajemy mleko z żółtkami i mąką cały czas mieszając zawartość garnka trzepaczką. Mieszamy, aż masa zgęstnieje i zacznie ponownie wrzeć. zdejmujemy z gazu i odstawiamy na 3- 4 minuty. Po tym czasie porcjami dodajemy margarynę i mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia, od czasu do czasu mieszamy, aby na wierzchu nie zrobiła się skorupka.

Ostudzone rurki wypełniamy wystudzonym kremem, możemy przed podaniem posypać cukrem pudrem.

Tarta z rabarbarem i truskawkową bezą


Kwaśny rabarbar i słodka beza o truskawkowym smaku idealnie się uzupełniają. Tak ciasto z rabarbarem zawsze przygotowuje moja mama i wszyscy po prostu je uwielbiają. Najcudowniejsza jest oczywiście truskawkowa beza, który zachwyca swoim wyglądem, ale przede wszystkim boskim smakiem i zapachem. Na prawdę nie można mu się oprzeć. Gorąco polecam ten przepis.

Kruche ciasto :


1 szklanka mąki pszennej
1/3 kostki masła
1/2 łyżki śmietany
1 żółtko
2 łyżki cukru
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Beza truskawkowa :


3 białka
1 szklanka cukru
1 opakowanie kisielu truskawkowego

Dodatkowo :


4 laski rabarbaru
masło do posmarowania formy
1 białko

Zrobienie ciasta musimy zacząć od przygotowania rabarbaru. Myjemy i kroimy plasterki o grubości około 1/2 cm. Pokrojony wkładamy na suchą patelnie. Na małym ogniu podgrzewamy przez 2 - 3 minuty. Nie dłużej, bo zrobi się zbyt miękki. Zdejmujemy z patelni i pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

W tym czasie przygotowujemy kruche ciasto. Wszystkie składniki razem siekamy na stolnicy i szybko zagniatamy. Formę do tarty smarujemy masłem i wylepiamy ciastem. Nakłuwamy widelcem a powierzchnie ciasta smarujemy roztrzepanym białkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Nie wyjmujemy z formy.

Gdy ciasto stygnie możemy przygotować bezę. Białka ubijamy mikserem na najwyższych obrotach. Gdy osiągnie konsystencję sztywnej piany stopniowo dodajemy cukier, na koniec wsypujemy zawartość opakowania kisielu i miksujemy jeszcze chwilę aż całość będzie miało jednolity różowy kolor. 

Na ostygnięty spód wykładamy również ostygnięty rabarbar, a na sam wierzch ubite białka. Pieczemy przez 25 minut w temperaturze 170°C. Po tym czasie wyłączamy grzałkę piekarnika, jednak nie otwieramy drzwiczek piekarnika jeszcze przez 5 minut. Po tym czasie możemy otworzyć piekarnik i pozostawić w nim do całkowitego ostygnięcia. Jeśli otworzylibyśmy piekarnik od razu, beza mogłaby opaść. 

Rabarbalove

Strucla wiśniowa



Uwielbiam owocowe strucle. Pachnące, mięciutkie drożdżowe ciasto i oczywiście ukochana kruszonka.. Ciasto znika bardzo szybko, są niezwykle lekkie mimo, iż ma w sobie bardzo dużo masła. To jednak sprawia, że jest delikatne i długo pozostaje świeże. 

Składniki :


15 g świeżych drożdży
2 i 1/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki ciepłego mleka
3 łyżki cukru
1 jajko
1 żółtko
szczypta soli soli
90 g miękkiego lub roztopionego masła

Kruszonka :


0,5 szklanki mąki
5 łyżek cukru
16 g cukru waniliowego
60 g masła

Dodatkowo :


dżem wiśniowy
1 białko

W miseczce umieszczamy drożdże oraz jedna łyżeczkę cukru i dodajemy  kilka łyżek podgrzanego mleka. (Reszta mleka przyda się później). Odstawiamy na około 10 minut do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. W dużej misce łączymy ze sobą mąkę, cukier i sól.  W rondelku rozpuszczamy masło.
Do suchych składników dodajemy wyrośnięte drożdże i dokładnie mieszamy łyżką, następnie resztę mleka i jajka cały czas mieszając. W tym momencie zaczynamy wyrabiać ciasto ręką i stopniowo dodajemy rozpuszczone masło. Wyrabiamy, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i pochłonie całe masło Podsypujemy dno miski mąką i zostawiamy w niej ciasto przykryte czystą ściereczką na około 1 godz.

Podczas, gdy ciasto rośnie przygotowujemy kruszonkę. W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki i miksujemy chwilę na najniższych obrotach.

Przygotowujemy 2 keksówki wyłożone papierem do pieczenia.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na posypaną mąką powierzchnie i dzielimy ostrym nożem na 2 części. 
Wałkujemy na szerokość formy, smarujemy dżemem, zwijamy "roladę" i przekładamy do keksówki. Końcówki ciasta możemy lekko zawinąć pod spód. Tak samo postępujemy z drugą częścią ciasta. Smarujemy białkiem, obficie posypujemy kruszonką i wstawiamy do piekarnika nagrzanego to temperatury 180 °C , pieczemy 20-25 minut.

Jajka brownie



Ten przepis to pomysł autorki wspaniałego bloga : larecetadelafelicidad.com, na którego serdecznie was zapraszam. Zakochałam się w tym pomyśle, jest świetny na Wielkanoc, wszyscy są zachwyceni. Myślę, że taka kulinarna niespodzianka może sprawić mnóstwo radości dzieciom.


Składniki :


12- 16 dużych jajek na "foremki"
200 g gorzkiej czekolady
125 g masła w temperaturze pokojowej
3 duże jajka
200 g cukru
125 g mąki
3 łyżki kakao
1 szczypta soli

Dużo wcześniej przed pieczeniem musimy przygotować skorupki jajek. Od spodu każdego jajka robimy dziurkę takiej wielkości, aby zmieściła się w niej końcówka  rękawa cukierniczego (lub szprycy). Wykałaczką mieszamy białko z żółtkiem i wylewamy ze skorupki. Puste skorupki płuczemy wewnątrz, a następnie umieszczamy na około 30 minut w solance (100 g soli na litr wody). Woda ma wypełnić skorupki. Po tym czasie wyjmujemy skorupki i ustawiamy otworem do dołu, aby resztki wody ściekły.
Gdy skorupki będą już suche, nalewamy do każdej odrobinę oleju i potrząsamy aż pokryje całe wnętrze.Nadmiar usuwamy.

Czas na brownie. Posiekana czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej i odstawiamy. Suche składniki : mąkę, kakao i sól łączymy w oddzielnej miseczce. Mikserem ubijamy na puszystą masę jajka z  cukrem, dodajemy rozpuszczoną czekoladę i miksujemy jeszcze chwilę. Na sam koniec dodajemy suche składniki i mieszamy już łyżką.

Skorupki układamy w foremce do muffin wyłożonej folia aluminiową  (skorupki mają stać prosto) i za pomocą rękawa cukierniczego lub szprycy napełniamy je do 3/4 wysokości. Jeśli ciasta będzie trochę za dużo to nic - wypłynie, a my wyczyścimy jajka mokrą ściereczką. Jednak, gdy nalejemy zbyt mało ciastko nie będzie miało kształtu jajka

Tak przygotowane pieczemy 15- 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 ° C.